Wysłany: Thu Aug 21, 2008 11:35 am Temat postu: Coś do Śmiechu
Na starej stronce by? podobny temat to i tu pewnie nie zaszkodzi, a wi?c na pocz?tek :
Panie!
Daj mi si??
- do akceptowania rzeczy, których nie mog? zmieni?,
- odwag? do zmiany rzeczy, których nie mog? zaakceptowa?,
- i m?dro??, abym ukry? cia?a tych, którzy mnie dzisiaj wkurwili.
Spraw,abym uwa?a?,czy palce, które przydeptuj? dzi?,nie s? po??czone z dupami,w które mo?e b?d? musia? w?azi? jutro.
Pomó? mi zawsze dawa? z siebie w pracy 100%....
- 12% w poniedzia?ek
- 23% we wtorek
- 40% w ?rod?
- 20% w czwartek
- 5% w pi?tek
I pomó? mi pami?ta?.....
Kiedy mam naprawd? z?y dzie? i zdaje mi si?, ?e wszyscy dooko?a chc? mnie w....i?,
niech nie zapomn?, ?e do zrobienia smutnego grymasu potrzeba a? 42 mi??ni,
a tylko 4 do wyprostowania ?rodkowego palca i powiedzenia im, ?e mog? mi skoczy?!
Rozmawia dwóch ?ydów, jeden si? ?ali:
- Jak to jest, w jednym czasie otworzyli?my gorzelnie, w jednym czasie wypu?cili?my na rynek wódk? wyp?dzon? wed?ug tej samej receptury, nazwali?my j? ka?dy od swojego nazwiska, twoja si? sprzedaje, a moja zalega w magazynach...
- Ech, Kacman, jak ty zaczniesz filozofowa?...
Dlaczego studenci w Warszawie podkopali sie pod sejm ???
- Bo te? chc? mie? Piwnic? pod baranami
My?liwy wybra? si? na biegun, aby upolowa? nied?wiedzia polarnego.
Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia si? nied?wied?. My?liwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia.
Za chwile na ramieniu czuje ?ap?,odwraca si? i widzi misia do którego strzela?. Mi? mówi:
-Wiesz, my tu mamy takie zasady, ?e jak kto? na nas poluje i nie trafia to my go gwa?cimy.
Co powiedzia? to zrobi?.
My?liwy si? wkurzy?, wróci? do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale min?? rok, my?liwy znowu pojecha? na biegun, ukry? si? i czeka. Po kilku minutach pojawia si? ten sam nied?wied?.
My?liwy celuje, celuje, strzeli? - nie trafi?. Po chwili czuje ?ap? na ramieniu,odwraca si? a tam stoi nied?wied?, który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja ci b?d? t?umaczy?.
My?liwy si? totalnie wkurwi?. Wróci? do domu i ca?y czas trenowa?.
Min?? rok i znowu pojecha? na biegun. Zaczai? si? i po kilku minutach pojawi? si? nied?wied?. My?liwy celuje, pó? godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje ?ap? na ramieniu, odwraca si? a tam stoi nied?wied?, który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyje?dzasz na polowanie...
...jedno z pyta?, które pojawi?o si? na egzaminie na wydziale
chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowied? jednego ze
studentów by?a na tyle wyj?tkowa, ?e profesor podzieli? si? z ni? ze
swoimi kolegami, a pó?niej jej tre?? przedstawi? w internecie.
Pytanie:
Czy piek?o jest egzotermalne (oddaje ciep?o) czy endotermalne (absorbuje
ciep?o)?
Wi?kszo?? odpowiedzi oparta by?a na prawie Boylesa, które mówi, ?e w
sta?ej temperaturze obj?to?? danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna
do jego ci?nienia.
Jeden ze studentów napisa? tak:
Najpierw musimy stwierdzi?, jak zmienia si? masa piek?a w czasie. Do tego
potrzebna jest ocena liczby dusz, które id? do piek?a i liczba dusz, która
piek?o opuszcza. Moim zdaniem mo?na ze sporym prawdopodobie?stwem przyj??,
?e dusze, które raz trafi?y do piek?a, nigdy go nie opuszczaj?. Na
pytanie, ile dusz idzie do piek?a, mo?na spojrze? z punktu widzenia wielu
istniej?cych dzisiaj religii. Wi?kszo?? z nich zak?ada, ?e do piek?a idzie
si? wtedy, gdy nie wyznaje si? tej w?a?ciwej wiary. Poniewa? religii jest
wi?cej ni? jedna i nie mo?na wyznawa? kilku religii jednocze?nie, to mo?na
za?o?y?, ?e wszystkie dusze id? do piek?a. Patrz?c na cz?stotliwo??
narodzin i ?mierci mo?na za?o?y?, ?e liczba dusz w piekle wzrasta? b?dzie
logarytmicznie. Rozwa?my wi?c pytanie o zmieniaj?cej si? obj?to?ci piek?a.
Poniewa? wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerza? musi si?
powierzchnia piek?a tak, aby temperatura i ci?nienie w piekle pozostaly
sta?e, to istniej? dwie mo?liwo?ci:
1.Je?li piek?o rozszerza si? wolniej ni? liczba przychodz?cych do niego
dusz, to temperatura i ci?nienie w piekle b?d? tak dlugo ros?y a? piek?o
si? rozpadnie.
2. Je?li piek?o rozszerza si? szybciej ni? liczba przychodz?cych tam dusz,
to temperatura i ci?nienie w piekle b?d? spada? tak d?ugo, a? piek?o
zamarznie.
Która z tych mo?liwo?ci jest bardziej realna?
Je?li we?miemy pod uwag? przepowiedni? Sandry, która powiedzia?a do mnie
"pr?dzej piek?o zamarznie ni? si? z tob? prze?pi?", jak równie? to, ?e
wczoraj z ni? spa?em, to mo?liwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego te?
jestem przekonany, ?e piek?o jest endotermalne i musi by? ju? zamarzni?te.
Z uwagi na to, ?e piek?o zamarz?o, mo?na wnioskowa?, ?e ?adna kolejna
dusza nie mo?e trafi? do piek?a, a poniewa? pozostaje jeszcze tylko niebo,
to dowodzi te? istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego
Sandra ca?y wczorajszy wieczór krzycza?a "Oh, God".
nikt nic nie pisze do sprubój? to dalej kr?ci?
1. Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosa?oe mgo? by? w niaedzi?e i w dszalym c?igu nie pwinono to sawrzta? polbemórw ze zozumierniem tksetu.
Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w so?wie, ale c?ae so?wa od razu.
2. Jest pan aresztowany! Wszystko, co pan od tej chwili powie, mo?e by?
u?yte przeciw panu!
- Go?a kobitka.
- Co go?a kobitka?
- U?yjcie przeciw mnie go?ej kobitki!
4. Kaziu, co masz w tej butelce?
-Wod?. A dlaczego si? pytasz?
-Bo my?la?am, ?e mo?e co? do picia...
5. In?ynierowie: mechanik, chemik i informatyk jad? jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik ga?nie, auto staje.
- To co? z silnikiem - mówi mechanik.
- My?l?, ?e paliwo jest z?ej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysi?d?my i wsi?d?my, mo?e to pomo?e - mówi informatyk.
6. - Mia?em ostatnio k?opoty z zasypianiem - opowiada kolega koledze. Poszed?em wi?c do lekarza i poradzi? mi wypija? pi??dziesi?tk?, zanim po?o?? si? do ?ó?ka.
- I co, pomaga?
- Czy ja wiem? Wczoraj k?ad?em si? osiem razy...
7. Synek podchodzi do taty i pyta:
- Tato, a co to znaczy HDD Format complete ?
- To znaczy, ze juz k***a nie ?yjesz!
8. M?? do ?ony:
- Taka pi?kna pogoda, a ty m?czysz si? myciem pod?ogi. Wysz?aby? lepiej
na dwór i umy?a samochód...
9. Czasami Lech Kaczy?ski budzi si? ze strachem, a czasami wcale jej nie
budzi.
10. Czym ró?ni si? sekretarka od bilansu?
- Niczym szczególnym. Jak si? nie zgadza, to si? nie zgadza, a jak si?
zgadza, to w ka?dej pozycji.
Na dzisiaj wystarczy, mo?e kto? podejmie r?kawice ???
Pewnego dnia kredka umówi?a si? z dwoma o?ówkami na randk?. Bawili si? ?wietnie lecz po pewnym czasie okaza?o si?, ?e kredka jest w ci??y! Pytanie: tylko, z którym o?ówkiem?
- Tym bez gumki!
Policja zrobi?a ob?aw?.
Zamkn?li dla ruchu jedn? ulic? i przes?uchiwali przechodniów.
- Pana zawód!
- Ksi?gowy....
- Nast?pny!
- Krawcowa...
- Nast?pny!
- A ja...chodz? tak sobie od latarni do latarni
- Pisz! Elektryk!
Spotyka si? dwóch s?siadów. Jeden mówi:
- Czy ty wiesz Franek, ?e moja ?winia mówi po francusku?
- Chyba jeste? pijany, albo zwariowa?e?!
- Nie wierzysz? To za?o?ymy si?!
S?siedzi poszli do chlewu do ?wini mówi?cej po francusku. Jej w?a?ciciel pyta:
- Ka?ka, umiesz mówi? po francusku?
?winia nic. Wtedy ch?op j? kopn??, a ?winia:
- ?i, ?i, ?i!
Stoi Jasiu na holu i powtarza: to bez sensu, bez sensu!
Podchodzi sprz?taczka i pyta:
- O co Ci chodzi Jasiu?
Jasiu na to:
- Jak by?em w klasie pusci?em b?ka i pani kaza?a mi wyj?? z klasy a
sami siedz? w tym smrodzie.
Dwa krasie id? przez Gludio. Nagle jeden mówi do drugiego:
Ty, sra? mi si? chce.
To chod? tutaj, do Clan Halla.
Gdy ju? s? w drzwiach, krasnal zesra? si? w gacie.
Sry lag.
1. Do starszego pacjenta podchodzi piel?gniarka.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesi?t dwa- odpowiada pacjent.
- Nie da?abym panu - mówi piel?gniarka.
- Nie ?mia?bym prosi?...
2. PZU Mój samochód uderzy? w ogrodzenie, przekozio?kowa? i wyr?n?? w drzewo.
Wtedy straci?em panowanie nad kierownic?.
3. Pewien cz?owiek spacerowa? sobie po pla?y gdy zobaczy? zakorkowana
butelk?. Z butelki wyfrun?? D?in i odzywa sie:
- Dzi?ki Twojej uprzejmo?ci jestem wolny! Spe?ni? jedno Twoje ?yczenie,
ale tylko JEDNO!
M??czyzna pomy?la? i mówi:
- Zawsze chcia?em sp?dzi? wakacje na Hawajach, ale boje samolotów, a na
statkach dostaje klaustrofobii i choroby morskiej. Gdyby jednak by?
dojazd autostrada, to bym sobie pojecha?.
D?in zastanowi? si? i mówi:
- Chyba NIE DA RADY. Ocean jest za g??boki, za du?o materia?ów by by?o
potrzebne. Rzecz praktycznie nie wykonalna. Czy nie mo?esz wymy?li?
czego? innego?
M??czyzna pomy?la? jeszcze chwile i mówi:
- Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia. Chcia?bym zrozumie?
kobiety, co je roz?miesza, czemu p?acz? bez powodu, czemu maja taki
temperament i w ogóle wszystko. D?in zamy?li? sie.......
- Chcesz mie? na tej autostradzie dwa czy cztery pasy?
4. Pewnego dnia zaj?czek z?owi? z?ot? rybk?. Rybka, jak to z?ote rybki maj? w
zwyczaju rzek?a:
- Zaj?czku wypu?? mnie to spe?ni? trzy twoje ?yczenia!
- Dobrze - odpowiada zaj?czek - wypuszcz? ci?, ale jak spe?nisz trzy pierwsze
?yczenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zaj?czku! Chcesz odda? swoje ?yczenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie s?owo - stanowczo rzek? zaj?czek.
- Zgoda! - odrzek?a z?ota rybka.
Jaki? czas pó?niej mi? budzi si? ze snu zimowego, przeci?ga si? leniwie
i mruczy zaspanym g?osem:
- Sto chujów w dup? i kotwica w plecy, byle by?a ?adna pogoda!
5. Blondynka ju? d?u?szy czas stoi na przystanku autobusowym.
Przechodzi obok ch?opak i jej mówi:
- ?licznotko, ten autobus kursuje tylko w ?wi?ta.
- No, to mam wielkie szcz??cie, bo dzisiaj s? moje imieniny...
6. W pewnej firmie pad?a sie? wewn?trzna. Poniewa? by?a sobota, jedyn?
osob? która mia?a jakiekolwiek poj?cie o komputerach by?a pracownica
dzia?u ksi?gowo?ci. Informatyk zacz?? jej t?umaczy?, co ma robi?:
"trzeba po?o?y? serwer". Po chwili kobieta dzwoni z powrotem do
informatyka:
- Niestety, to nic nie pomog?o.
- Hm, dziwne ? powinno zadzia?a?.
- Mo?e po?o?yli?my go nie na ten bok, co trzeba.
Ten jest chyba najlepszy
7. Policjant pyta staruszk?:
* Wiek?
** 86 lat
* Czy mog?aby pani opowiedzie? swoimi s?owami, co tu si? w?a?ciwie
wydarzy?o?
** Siedzia?am na ?awce na tarasie przed domem, podziwiaj?c ciep?y
wiosenny wieczór, kiedy przyszed? ten m?odzieniec i usiad? obok mnie.
* Zna?a go pani?
** Nie, ale by? przyja?nie nastawiony.
* Co sta?o si? po tym, jak usiad? obok pani?
** Zacz?? pociera? moje udo.
* Czy powstrzyma?a go pani?
** Nie.
* Dlaczego?
** Bo odczuwa?am przyjemno??. Nikt nie robi? tego od czasu, kiedy mój
m?? odszed? z tego ?wiata 30 lat temu.
* Co sta?o si? potem?
** Zacz?? pie?ci? moje piersi.
* Czy próbowa?a go pani powstrzyma??
** Nie.
* Dlaczego?
** Mój Bo?e, dlaczego? By?o mi tak dobrze, czu?am ?e naprawd? ?yj?. Od
lat tak si? nie czu?am!
* Co sta?o si? pó?niej?
** Có?, rozpali? mnie do czerwono?ci, wi?c roz?o?y?am nogi i zawo?a?am:
"Bierz mnie, ch?opcze, bierz mnie!"
* I co? Zrobi? to?
** Nie, do diab?a! Zawo?a? "Prima aprilis!"
I wtedy zastrzeli?am skurwiela!
8. Te?ciowa przyje?d?a w odwiedziny do zi?cia i córki. Drzwi otwiera zi??:
- O, mamusia! A mamusia na d?ugo?
- Na tak d?ugo synku, a? wam si? znudz?.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
Dołączył: Jun 14, 2008 Posty: 658 Skąd: Częstochowa
:
Wysłany: Mon Aug 25, 2008 11:02 pm Temat postu:
Pare kawa?ów
------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------
- 38cm!? I ty mi to chcesz wsadzi?? Chyba oszala?e?, do wiadra se w?ó?,
wybryku natury! Albo koby?y jakiej poszukaj!
- Trudno, to id?...
- No no, ale nie poddawajmy si? tak szybko...
------------------------------------------------------- --------------------------------------------------------
Jak post?powa? z uci??liwymi wspó?pasa?erami w samolocie?
Je?li w samolocie zaj??e? miejsce obok kogo?, kto bez przerwy irytuje
Ci? i wkurza, zastosuj si? do poni?szej instrukcji:
1. Spokojnie i cicho otwórz torb? z laptopem.
2. Wyjmij laptop.
3. W??cz go.
4. Upewnij si?, ze twój s?siad widzi ekran.
5. Zamknij oczy, unie? czo?o ku niebu i poruszaj ustami, jakby? szepta?.
6. Nast?pnie kliknij poni?szy link:
------------------------------------------------------------ -----------------------------------------------
Po manewrach NATO znaleziono pami?tnik ameryka?skiego ?o?nierza:
Poniedzia?ek: pili?my z Polakami
Wtorek: ma?o nie umar?em
?roda: znowu pili?my z Polakami
Czwartek: szkoda ?e nie umar?em we wtorek
Pozdrawiam.
------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------
Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mowi:
- Slyszalem, ze wy, Polacy to jestescie straszni pijacy. Zaloze sie o 500$, ze zaden z was nie wypije litra wodki jednym haustem. W barze cisza. Kazdy boi sie podjac zaklad. Jeden gosciu nawet wyszedl. Mija kilka minut, wraca ten sam gosciu, podchodzi do Amerykanina i mowi:
- Czy twoj zaklad jest wciaz aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wodki podaj!
Gosciu wzial gleboki oddech i fruuu... z litra wodki zostala pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500$ i mowi:
- Jesli nie mialbys nic przeciwko, moglbym wiedziec, gdzie wyszedles kilka minut wczesniej?
- A, poszedlem do baru obok sprawdzic, czy mi sie uda...
------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------
Jedzie sobie m?ode ma??e?stwo samochodem. Przeje?d?aj? obok "tirówek". ?ona pyta:
- Kochanie, co tu robi? te panie i to tak ubrane?
- Robi? ludziom przyjemno?ci za pieni?dze.
- A du?o mo?na na tym zarobi?
- Oj, bardzo du?o, kochanie.
- To mo?e i ja bym stan??a? W ko?cu dopiero co si? dorabiamy, auto na sp?acie, a czasy takie niepewne...
M?? unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja te? si? zgadzam.
- A co musz? zrobi?? - pyta zona.
- Sta? tu, ja stan? 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie w?tpliwo?ci mów, ?e musisz porozmawia? z menad?erem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
?ona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje si? samochód. ?ona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, musz? porozmawia? z menad?erem.
?ona biegnie do m??a i pyta:
- Józek, ale on mówi, ?e ma tylko 70. Zrobi? to?
- Nie kochanie, nie mo?emy od razu robi? zni?ek. Powiedz mu, ?e za 70 to mu we?miesz do r?ki.
?ona biegnie z powrotem i mówi, ?e zrobi r?k? za siedem dych. Go?? si? zgadza, wyci?ga interes... oczom ?ony ukazuje si? instrument d?ugi a? do kolan klienta. ?ona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Musz? porozmawia? z menad?erem.
Biegnie zdyszana do m??a i wo?a:
- Józek, nie b?d? ?winia, po?ycz mu te trzy dychy!
------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------
Dołączył: Jun 14, 2008 Posty: 658 Skąd: Częstochowa
:
Wysłany: Mon Aug 25, 2008 11:14 pm Temat postu:
Z forów dyskusyjnych i czatów...
------------------------------------------------------------------- --------------------------------------------
<Ynka> a jak si? ma??e?stwo rozchodzi to wi?ksze prawa do dziecka ma ?ona!
<asecen> doprawdy? a czemu? to?
<Ynka> bo to kobieta rodzi dzieci
<asecen> dobra, to mo?e w ten sposób:
<asecen> czy je?eli podchodz? do automatu, wrzucam z?otówk? i z automatu wypada puszka coli - to ta cola jest moja, czy automatu?
<Ynka> ...
------------------------------------------------------------------- --------------------------------------------
<mirka> Pomó?cie! Dzisiaj kupi?am samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wla?? Po czym pozna?, czy to dizel czy benzyniak? Je?d?? na oparach, a nie mog? zatankowa?, bo nie wiem co wla?.
<tomAsh> Przysiwie? zapalniczk? przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej rop?. Bo je?li benzyniak to nie doczekasz "potem".
<yar_73> Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udziel? ci wyczerpuj?cych informacji.
<michcy> Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A je?li robi brum i kle - ?mia?o lej gaz.
<lambofan> Nie ?ciemniaj kole?ance. S?uchaj. Je?li samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy rop?. Je?li ?ó?ty to na gaz. Do reszty lejemy benzyn?. I od razu wymie? powietrze w ko?ach na letnie. W tym roku modne jest górskie.
-------------------------------------------------------- ---------------------------------------------------
<Honda> smutno mi...
<candy> czemu??
<Honda> no niby wszystko dobrze... w szkole same 5, sport - ostatnio nawet wygrali?my zawody, moja mama dostala podwyzke; ale w najwazniejszych sprawach caly czas lipa nieszcz??liwy
<candy> no, w milosci zawsze jest najtrudniej.
<Honda> mi chodzi o ogame...
-------------------------------------------------------- ---------------------------------------------------
rozmowy na gg
) ) 1511555 (21-01-2003 10:44)
) ) czesc
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:45)
) ) no siemasz,a znamy sie ze tak sie zapytam?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:46)
) ) w sumie to nie
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:46)
) ) ale moze pogadamy...
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:47)
) ) ale to szybko bo mnie g?owa boli bo mam kaca
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:47)
) ) czemu jestes dla mnie niemi?y
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:47)
) ) eee tam wydaje ci sie
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:47)
) ) a jak masz na imie
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:47)
) ) masz napisane w katalogu
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:4
) ) ja jestem Karolina
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:4
) ) super
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:4cool
) ) jednak mialam racje jestes bardzo niemily
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:49)
) ) nie mo?e by?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:50)
) ) w ka?dym razie,puszczam Ci to plazem moze zaraz sie rozkrecisz i
) ) bedziesz fajny
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:50)
) ) daj mi wódki to b?de fajny
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:50)
) ) pijesz?
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:50)
) ) ja nie pije...ja ?ykam
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:51)
) ) a co porabiasz na codzie??
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:51)
) ) no przeciez ju? wiesz
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:51)
) ) ale jakto?
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:52)
) ) o boze no takto
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:52)
) ) nierozumiesz
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:53)
) ) pytam sie co porabiasz na codzien a ty ze pijesz,to pytam sie jakto
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:53)
) ) tak mozna sobie zycie marnowac
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:54)
) ) jeste? z MONARU czy z MARKOTU a zreszt? to i tak jeden c***
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:55)
) ) jeste? wulagrny
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:55)
) ) czy nie wiesz ze przy kobietach sie nieprzeklina?
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:56)
) ) przy mnie nie ma zadnej kobiety
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:56)
) ) ja jestem
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:56)
) ) aha
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:57)
) ) a uczysz si? czy pracujesz?
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:57)
) ) pracuje w hucie na 3 zmian?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:5
) ) niemo?liwe
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:5
) ) mo?liwe,jestem robolem i pracuje w kot?owni
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:5
) ) i jem chleb ze smalcem na drugie sniadanie
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 10:5
) ) ty jakis popierdolony jestes
) )
) ) Aman (21-01-2003 10:59)
) ) ale z ciebie komplemenciara
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:01)
) ) nie urazilo cie to?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:01)
) ) a co ty jakies eksperymenty przeprowadzasz?jakas jehowa jestes czy co?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:01)
) ) nie jestem
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:02)
) ) a wiesz w tym roku mam mature
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:03)
) ) i mam ci pogratulowac czy co?a wogole co to mnie obchodzi
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:03)
) ) a ty masz mature?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:04)
) ) nie,ale mam za to honde civic
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:05)
) ) a to mój ulubiony samochod
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:05)
) ) a jaka masz?a przewieziesz mnie?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:06)
) ) tak na masce,tylko powiedz na których pasach bedziesz przechodzic
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:06)
) ) to nie bylo smieszne
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:06)
) ) ale no jak? masz
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:06)
) ) czarn?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:06)
) ) o jejku mi chodzi o model silnik ile ma zawiasów
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:07)
) ) czego ile ma ?!
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:07)
) ) ojej no tych zaworów pomylilo mi sie
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:07)
) ) wez skad ty mieszkasz wogole
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:0
) ) w pruszkowie a co?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:0
) ) a nic to wszystko wyja?nia
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:09)
) ) co wyja?nia?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:09)
) ) i ty chcesz zdac mature tak?to nie wroze ci rewelacji
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:10)
) ) jakto?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:10)
) ) to chyba cie przerasta,nie my?la?a?o tym ?eby zosta? krawcow??
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:11)
) ) mia?am takie mazenia w dziecinstwie nawet,bo szylam ubranka lak?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:12)
) ) ooo no popatrz to trzeba by?o zrealizowa? palny z dziecinstwa... ja
) ) chcialem pracowac w hucie na 3 zmiane i pracuje
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:12)
) ) nie wieze ci z t? hut? pewnie pracujesz na promocjach w supermarkecie i
) ) sie tego wstydzisz
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:16)
) ) oj widzez e zazdroscisz mi tej pracy w hucie,ale j? dostaj? tylko
) ) wybra?cy w ko?cu to presti?owa fucha
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:16)
) ) a na promocji to pewnie sama pracujesz
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:17)
) ) a sk?d wiesz?
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:17)
) ) z nienacka
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:17)
) ) jakto
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:1
) ) co to takiego
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:1
) ) oj naprawde my?lenie jest przysz?o?ci?,a ja u ciebie tej przysz?o?ci
) ) niewidze
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:19)
) ) ucze sie najlepiej w klasie
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:19)
) ) my?le ?e w Specu to nietrudne zadanie
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:20)
) ) zazdro?? przez ciebie przemawia,ze ja za pol roku bede miala
) ) mature,a ty nie masz
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:22)
) ) podziwiam twoj? wiare,no ale w ko?cu wiara czyni cuda...
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:22)
) ) ale o co ci chodzi
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:23)
) ) no w?asnie o to
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:24)
) ) popracuj nad soba,
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:24)
) ) ty lepiej popracuj
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:25)
) ) bo bez matury jest sie w dzisiejszych czasach zerem
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:25)
) ) co ty sie tak do tej matury przypierdolilas-bedziesz pierwsza osoba w
) ) rodzinie ktora dopó?cili do tego egzaminu?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:26)
) ) moj tata ma
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:26)
) ) to przeka? mu odemnie gratulacje
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:26)
) ) a o mamie co? nie wsponia?a?
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:26)
) ) no bo mama nie ma
) )
) ) Aman (21-01-2003 11:27)
) ) no to ju? wiem po kim jestes taka zdolna
) )
) ) 1511555 (21-01-2003 11:27)
) ) ide nie bede z tob? gada?,
---------------------------------------------------------------------- ---------------------------------
Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:
- Mam dla was trzy zadania:
1) Przejsc przez most pod obstrzalem.
2) Przywitac si? z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape).
3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom. Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu si? dojsc tylko do polowy mostu. Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia, on go wystraszyl. Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie si? kotlowac (poprostu w powietrze wzbila si? kupa kurzu). Ale po jakiejs godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?
------------------------------------------------------------------ -------------------------------------
Diabel zlapal Polaka, Niemca i Amerykanina. Dal im po dwie metalowe kulki i obiecal, ze ich wypusci, jesli zrobia z nimi cos, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucil jedna kulke w gore i trafil w nia druga.
- No, calkiem niezle - powiedzial diabel.
Amerykanin polozyl na ziemi jedna kulke, a na niej postawil druga. Stala!
- No, to mnie lekko zdziwilo, ale zobaczymy co zrobi Polak.
Niestety, Polak jedna kulke zepsul, a druga zgubil.
------------------------------------------------------------ -------------------------------------------
Zlapal diabel Niemca, Ruska i Polaka. Dal im alternatywe: Kociol, albo powiedza liczbe dla ktorej on nie bedzie znal wiekszej.
Niemiec: Miliard.
Diabel: Dwa miliardy. Do kotla!
Rusek: Bilion.
Diabel: Dwa biliony. Do kotla!
Polak: Od h*ja i troche.
Diabel zaklopotany nie wie ile to jest...
Diabel: A ile to jest?
Polak: Umiesz liczyc ziarenka piasku?
Diabel: Tak.
Polak: A widzisz to drzewo?
Diabel: Widze.
Polak: Jest to tyle ziarenek piasku ile od tego drzewa i jeszcze w pizdu.
------------------------------------------------------------- ------------------------------------------
W przedziale pociagu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z corka. Po pewnym czasie pociag wjezdza w tunel. W ciemnosci slychac cmok i trzask.
Oto co mysla sobie osoby w przediale:
Matka: Ale mam porzadna corke, ktorys ja pocalowal, a ona go w pysk...
Corka: Ale mam glupia matke, frajer ja pocalowal, a ona go w pysk...
Francuz: ale mi si? udalo, pocalowalem ja, a w pysk dostal kto inny...
Rusek: Co jest??? Najpierw mnie caluja, a potem bija...
Polak: Wy si? tam calujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*l?!!!
------------------------------------------------------- ------------------------------------------------
Zorganizowano zawody we wbijaniu gwozdzia w deske za pomoca glowy. Do rywalizacji stanelo trzech zawodnikow: Polak, Rusek i Niemiec. Pierwszy zaczyna Niemiec:
Uderza raz.. dwa.. trzy.. - gwozdz wbity.
Drugi Polak:
... raz.. dwa... - wbity.
Ostatni podchodzi do deski zawodnik radziecki:
Raz... - wbity !
Nastepuje ogloszenie wynikow:
- Niemiec zajmuje drugie miejsce, Polak pierwsze, natomiast Rosjanin zostaje zdyskwalifikowany za wbicie gwozdzia zla strona.
----------------------------------------------------------------- --------------------------------------
---------------------------------------------------------------------- -------------------
Barman urz?dzi? zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi:
- To jest piwo, a mianowicie Dog**.
Drugi pije Francuz i mówi:
- To jest wino, a nazywa si? Szato i pochodzi z po?udniowego stoku góry.
Trzeci pije Polak, przechyla kieliszek i mówi:
- ?ytnia...
Przerywa mu barman:
- Nie, nie to jest bimber.
Na to Polak:
- Nie, nie, ja podaj? adres: ?ytnia 14, mieszkania 8.
----------------------------------------------------------------- ------------------------
Najnowocze?niejszy bank ?wiata, super kozacki sejf. W?a?ciciele postanowili przetestowa? zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych z?odziei ?wiata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla ka?dej ekipy postanowili zgasi? ?wiat?o przed sejfem na pó? minuty i je?li po zapaleniu ?wiat?a sejf b?dzie otwarty, ekipa mo?e zabra? zawarto??. Pierwsi próbuj? Francuzi, ?wiat?o si? zapala - nie uda?o si?. Drudzy Amerykanie, ?wiat?o si? zapala - nawet sprz?tu nie zd??yli wyj??. Trzeci Niemcy, ?wiat?o si? zapala - nic...Kolej na Polaków, ?wiat?o ga?nie, mija pó? minuty, próbuj? zapali? ?wiat?o - nic, próbuj? po raz kolejny - nic...Z mroku s?ycha? tylko cichy szept...
- Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na choler? ci jeszcze ta je**na ?arówka
------------------------------------------------------------ -----------------------------
Ka?dy Chi?czyk powinien w ?yciu zrobi? trzy rzeczy:
- buty
- d?insy
- magnetofon
------------------------------------------------------------------- ----------------------
Amerykanin, Niemiec i Meksykanin podró?uj? przez Amazonk? i zostaj? schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliw? - odpowiedzia? Niemiec.
Wi?c tubylcy posmarowali mu plecy oliw? i pot??ny tubylec uderzy? go dziesi?? razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawi?y si? ogromne pr?gi.
Nast?pnie kolej przysz?a na Meksykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedzia?.
I przyj?? dziesi?? ciosów bez mrugni?cia okiem.
I wreszcie przysz?a kolej na Amerykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwróci? si? do niego tubylec.
- Meksykanina - odpowiedzia? Amerykanin.
------------------------------------------------------------------ -----------------------
II Wojna ?wiatowa. Rosyjskie so?daty bezczeszcz? niemiecki cmentarz. Skacz? sobie po nagrobkach czytaj?c przy okazji kto tam le?y:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen
------------------------------------------------------------------- ----------------------
Nowy Jork, Central Park. Ma?? dziewczynk? atakuje pitbull. Podbiega m?ody m??czyzna i unieszkodliwia psa. Obserwuj?cy ca?e zaj?cie policjant podchodzi i mówi:
- Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napisz?: Nowojorczyk uratowa? ?ycie dziecku!
- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
- Nie szkodzi, b?dzie: Bohaterski Amerykanin uratowa? dziecko!
- Ale ja nie jestem z Ameryki...
- To sk?d pan jest?!
- Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordowa? amerykanskiego psa.
--------------------------------------------------------------- --------------------------
A ja mam tak? jazd? z ?ycia... Pewnego wieczoru wybierali?my si? do Poznania na 2 Mistrzostwa Polski w grach komputerowych(tak, na Tekkena 3 i Wipeouta na PSX hehe), wsiadamy w poci?g i jedziemy, mamy pady ze sob?. W przedziale g?sto od dymu i wpada kanarka... Nie wiem czy j? dymek zakr?ci? czy sama z siebie ju? taka by?a ale pyta si? co mamy tam w r?kach. No to mówimy, ?e jeden to mistrz Polski, drugi vicemistrz(?ciema ehhe) i ?e jedziemy na zawody a to s? pady na których gramy. Pani skwitowa?a nas ?eskim - Tak, ja ogl?dam te Brazylijskie seriale.
Siedzia?em z kolegami w pubie i kto? wyskoczy? z tematem, ?e piwo zawiera ?e?skie hormony.
Nie mogli?my doj?? do spójnych wniosków, wi?c postanowili?my przeprowadzi? eksperyment naukowy.
Ka?dy z nas (z pobudek czysto naukowych!) wypi? po 10 kufli piwa.
I wtedy odkryli?my przera?aj?c? prawd?:
1) przybrali?my na wadze,
2) strasznie du?o mówili?my, ale o niczym konkretnym,
3) mieli?my problemy z prowadzeniem samochodu,
4) nie potrafili?my logicznie my?le?,
5) nie uda?o nam si? przyzna? do b??du, mimo ?e by?o zupe?nie jasne, ?e go pope?nili?my,
6) ka?dy z nas wierzy?, ?e jest p?pkiem wszech?wiata,
7) mieli?my bóle g?owy i ?adnej ochoty na seks,
nie umieli?my zapanowa? nad emocjami,
9) trzymali?my si? nawzajem za r?ce,
10) po ka?dych 10 minutach musieli?my i?? do WC, i to wszyscy jednocze?nie.
Dalsze dowody s? zbyteczne. Piwo zdecydowanie zawiera ?e?skie hormony!!!
ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak
siedze?
ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.
ON: Nie
jestem znudzony. Czytam gazete.
ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie
czytales gazety.
ON: Od czasu jak jestesmy malzenstwem, stale jestem w
twoim towarzystwie, a kiedys przeciez musze przeczytac gazete.
ONA: Juz
ci sie nie podoba, ze jestesmy malzenstwem? Dawniej byles szczesliwy z
tego powodu.
ON: Zlituj sie, wcale nie powiedzialem, ze mi sie nie
podoba.
ONA: Dawniej nie miales zwyczaju zarzucac mi klamstwa.
ON: Nie
zarzucam ci klamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Nic nie chce od
ciebie. Chce tylko, zeby mnie traktowal jak dawniej.
ON: Dobrze,
postaram sie.
ONA: Dawniej nie musiales sie starac.
ON: Moja droga, daj mi spokoj.
ONA: Moge ci dac spokoj. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej
tez bys sie tak do mnie odezwal.
ON: milczy.
ONA: Juz nawet nie raczysz
odpowiedziec. Dawniej sprawiala Ci przyjemnosc kazda rozmowa ze mna.
Moze nie? No, powiedz, nie?
ON: Tak.
ONA: Ach, wiec przyznajesz sie
nareszcie!
ON: Do czego sie przyznaje, na milosc boska?
ONA: Do czego?
Zes sie zmienil w stosunku do mnie.
ON: O czym ty mowisz?
ONA: Na szczescie sam sie przyznales, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze,
dlaczego jestes inny niz dawniej?
ON: Przestan sie mnie czepiac. Czego
ty chcesz ode mnie?
ONA: Tylko tego, zebys byl taki jak dawniej, (chwila
ciszy) Ach, wiec nie mozesz juz byc dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze.
Tylko zeby pozniej nie bylo na mnie. Ty sam tego chciales.
ON: Czegochcialem? Co ty wygadujesz?
ONA: No sam przed chwila powiedziales, ze
mnie juz nie kochasz. Bardzo sie ciesze, ze sam zaczales te rozmowe.
Przynajmniej bede wiedziala. Juz nie bede sie ludzic, ze kiedykolwiek
bedziesz znow taki jak dawniej.
ON: Sluchaj, gadasz takie glupstwa, ze
az mnie trzesie. Przestan bajdurzyc, bo mnie szlag trafi, i daj mi
przeczytac gazete, do wszystkich diablow!
ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znow taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, cos powiedzial bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, zes doprowadzil do tego, zebym pomyslala, ze juz nie jestes taki jak
dawniej... No, to dobrze. Juz sie nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON: Jak siedze?
ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.
Bari , znasz to ???
Spotka?o si? kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zesz?y na tematy komputerowe. Wreszcie który? z nich zaproponowa?:
- Panowie, porozmawiajmy o czym? normalnym, np. o dupach.
Nast?pi?a bardzo d?uga cisza, a po niej jeszcze wi?cej kr?puj?cego milczenia.
Wreszcie który? odpowiada:
- S?uchajcie, moja karta graficzna jest do dupy...
Przychodzi pijany ma??onek do domu. ?on? to bardzo "ucieszy?o", wi?c w?ciek?a jak 100 choler pyta:
- B?dziesz jeszcze pi? ?
M?? siedzi cicho, wi?c ?ona powtarza:
- B?dziesz jeszcze pi? ?
M?? dalej nic.
- Odpowiedzia?by? w ko?cu, czy b?dziesz jeszcze pi? ???
Na co m?? z wysi?kiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...
Administratora systemu powo?ano do wojska. Stoi g?uch? noc? na warcie i nagle widzi majacz?ca w ciemno?ciach sylwetk?.
- Has?o! - wo?a admin.
Odpowiada mu cisza.
- Has?o! - wo?a ponownie admin.
Znowu cisza.
- Has?o! - wo?a raz jeszcze.
Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi, admin ?ci?ga z ramienia ka?asznikowa. Krótka seria, sylwetka upada.
- User unknown. Access denied... - mruczy do siebie zadowolony administrator..
Pewna firma zorganizowa?a bal maskowy. Na ten bal przyszli:
Ksi?gowa - w masce lisa
Kadrowy - w masce kota
Prezes - w masce lwa
Admin - w masce 255.255.255.0
Kochanie, wyrzu? ?mieci!
- Kurna, dopiero co usiad?em!
- A co do tej pory robi?e??
- Le?a?em.
7 cudów komunizmu
1. Ka?dy mia? prac?.
2. Mimo, ?e ka?dy mia? prac?, to nikt nigdy nie pracowa?.
3. Mimo, ?e nikt nigdy nie pracowa?, to plan by? zawsze wykonany w ponad 100%.
4. Mimo, ?e plan by? zawsze wykonany w ponad 100%, to nigdy nie mo?na by?o niczego kupi?.
5. Mimo, ?e nigdy nie mo?na by?o niczego kupi?, to wszyscy mieli wszystko.
6. Mimo, ?e wszyscy mieli wszystko, to wszyscy kradli.
7. Mimo, ?e wszyscy kradli, to nigdy niczego nie brakowa?o.
Pewne ameryka?skie ma??e?stwo, w którym m??czyzna nie móg? niestety mie?
dzieci, postanowi?o skorzysta? z us?ug tzw. zast?pczego ojca. Po
dokonaniu wszelkich niezb?dnych ustale? i formalno?ci ma??onek wyszed? na
golfa, zostawiaj?c ?on? w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawi?, ?e w tym samym dniu w miasteczku zjawi? si? objazdowy
fotograf, specjalizuj?cy si? w zdj?ciach dzieci. Zadzwoni? do drzwi w
nadziei na zarobek.
- Dzie? dobry, madame, ja jestem...
- Ale? wiem, oczekiwa?am pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
?rodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwi? si? fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuj?
si? w dzieciach...
- Wspaniale, w?a?nie o to chodzi?o m??owi i mnie. - mówi kobieta i po
chwili pyta sp?oniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No có? - odpowiada fotograf - my?l?, ?e mo?e pani zda? si? zupe?nie na
mnie. Mam du?e do?wiadczenie. Z regu?y zaczynam w k?pieli, tak ze dwa
trzy razy, pó?niej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
pewno?ci? par? w ?ó?ku. Nieraz doskona?e efekty osi?ga si? na dywanie w
salonie... Naprawd? mo?na si? wyluzowa?...
"Dywan w salonie..." - My?li kobieta. - "Nic dziwnego, ?e mnie i
Harry'emu nic nie wychodzi?o..."
- Droga pani, nie mog? gwarantowa?, ?e ka?de b?dzie udane. - kontynuuje
fotograf. Ale je?eli wypróbuje si? kilkana?cie pozycji, je?eli strzel? z
sze?ciu siedmiu ró?nych k?tów, wówczas jestem pewien, ?e b?dzie pani
zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wra?enia zacz??a wachlowa? si? gazet?, a facet nawija dalej:
Musi si? pani równie? liczy? z tym, ?e w tym zawodzie, podczas roboty,
cz?owiek ca?y czas jest w ruchu. Kr?c? si? tu i tam, wchodz? i wychodz?
nieraz kilkana?cie razy w ci?gu minuty, ale prosz? mi wierzy?, ?e
rezultaty mojej pracy rzadko zawodz? oczekiwania...
Kobieta usiad?a przy otwartym oknie, spocona z wra?enia...
Ha! A ?eby pani widzia?a, jak wspaniale wysz?y mi pewne bli?niaki!
Zw?aszcza bior?c pod uwag? trudno?ci, jakie ich matka robi?a mi przy
wspó?pracy...
Taka by?a trudna? - spyta?a mdlej?cym g?osem kobieta.
Straszliwie... ?eby uczciwie zrobi? robot?, musieli?my pój?? do parku.Ale
by? cyrk! Ludzie t?oczyli si? dooko?a ze wszystkich stron, ?eby zobaczy?
mnie w akcji... TRZY GODZINY! Prosz? sobie tylko wyobrazi?: TRZY GODZINY
ci??kiej fizycznej pracy! Matka ca?y czas si? dar?a i j?cza?a tak g?o?no,
?e z trudem mog?em si? skoncentrowa?. W ko?cu musia?em si? spieszy?, bo
zaczyna?o si? robi? ciemno. Ale naprawd? si? wkurzy?em, kiedy wiewiórki
zacz??y mi obgryza? sprz?t...
Sprz?t... - g?os kobiety by? ledwo s?yszalny. - Chce pan powiedzie?,?e
wiewiórki naprawd? obgryz?y panu... khem.. sprz?t..?
Hehehe, a sk?d?e, po?ama?yby sobie z?by, twardy jest jak hartowana
stal... No có?, jestem gotów, rozstawi? tylko statyw i mo?emy si?
zabiera? do roboty.
STATYW...!?!?!?
No a jak?e, musz? na czym? oprze? t? armat?, za ci??ka jest, ?eby j?
stale nosi?... Prosz? pani! Prosz? pani! Jasna cholera, ZEMDLA?A !!!"""
Po wypadku policjant pisze:G?owa le?a?a na hod...chod...hod?k...hodniku..Kopnol glowe i: pisze le?a?a na ulicy
Z pamietnika ?o?nierza : poniedzia?ek: byly ?wiczenia widzimy dziewczyn? to ja w krzaki -to by? dobry dzie?
wtorek: by?y czwiczenia spotkali?my dziewczyn? to ja krzaki-to byl dobry dzie?
?roda : przepustka ,spotkali?my ?o?nierzy na ?wiczeniach-to by? z?y dzien
Wszystkie czasy w strefie Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7Następny
Strona 1 z 7
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum